Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

July 10 2015

uwodzenicosc
22:20
wracam od chłopca do domu
jak żołnierz z wojny światowej
bez amputacji
z wszystkimi kończynami
bez szwów i ran
ale nie ocalałam

boże
zakwalifikowałeś mnie do najgorszego stopnia
inwalidztwa wojennego
nie ma go a jest
— Ewelina Kosik https://www.facebook.com/jakpieknieuwodzisznicosc
Reposted bycytatysmutnazupapoezjaemptyspacesshesiamelayouaresonaiveczoofearoflovewannaherbatypandorciak-achna

July 07 2015

uwodzenicosc
10:55
chłopcze
twoja ukochana matka pyta
a kiedy to planujemy powiesić
matkę
nad łóżkiem
oczywiście boską i karmiącą

oboje się sobie uśmiechamy
kiedy ci o tym opowiadam
bo jak jej wyjaśnić sens
reprodukcji
pocałunku klimta
by nikogo nie wieszać
— Ewelina Kosik https://www.facebook.com/jakpieknieuwodzisznicosc
Reposted bypoezjasmutnazupacytatylubiedzisnicdostraceniacytatybrianmayemotionalanorexicincubusahdafyouranafilaksjapampam

May 11 2015

uwodzenicosc
19:23
chłopcze
lubiłam kiedy patrzyłeś
jak wiar
układał mi kosmyki
na ustach
wtedy to biło mnie
moje żyjące serce
— Ewelina Kosik https://www.facebook.com/jakpieknieuwodzisznicosc
Reposted byzwierzewyzszegingerowaaemptyspacessmissmayabajaderrawiksnieradzeincubusflyingheartmessinheadsmutnazupapoezjacytatyliteratkapolkamlodaniewolnicanecropixiefantasmagorycznienie-czaskaj-mi-furtkomuncannyfireflyirokichigaijestemokpyysianatural-born-killerhersmilekarmelooveemartjestsuperjestnamdzisiajsmutnoSkydelanmikrokosmosladydarknessButWhy

May 07 2015

uwodzenicosc
17:51
chłopcze
widzisz mam w ustach
różę
niebieską
przełykiem idzie jej łodyga
zakorzeniona ściska atramentowe serce
a teraz tylko spokojnie
wyobraź sobie jak
kolce
rozrzynają wnętrze
od rozrastającego się piękna
— Ewelina Kosik https://www.facebook.com/jakpieknieuwodzisznicosc
Reposted byzamknioczyanorexianervosavicodinniiepoczytalnasmutnazupapoezjacytatyczekoladowezatracenielavandehibounatural-born-killerhumanerelationshitladydarknessladydarknessvaporousatrisblackteaprincessmikrokosmos

April 23 2015

uwodzenicosc
15:40
z balkonu tak blisko jest
na cmentarz
zwłaszcza kiedy palisz papierosy
i nie możesz przyznać się matce
że hodujesz petunie
a chcesz upiększyć uroczystości pogrzebowe
jakby miało to cokolwiek ratować
przyznajesz przed sobą że za dużo myślisz
o tym dlaczego
w życiu jest jak jest
niby to normalne że się zakochujesz
ale chcesz dużo więcej
bo kto ustalił takie reguły
przecież podmiot liryczny też się zakochuje
tylko dlaczego nigdy
w swoim czytelniku
— Ewelina Kosik https://www.facebook.com/jakpieknieuwodzisznicosc
Reposted byicannotrememberlillepuppetnonapewnoboredtodeathpoezjasmutnazupacytatynecropixiedreamadreamjestemokkitewalkverybigsadzupsonconsti3penginunsteadyshyanorexianervosaPicki91thesilenceofthealcoholicitoweryouostatniPatijmagolek22incubusflyingheartpffyfuniamartwoszonebreathyouranafilaksjaisnotcominghomemikrokosmoslifeless

April 13 2015

uwodzenicosc
11:05
widzę jak mój najmłodszy braciszek
słodzi
herbatę trzema łyżeczkami cukru
a wtedy mam ochotę
uderzyć go z całych sił w twarz
jak śmie przypominać mi
ciebie
— Ewelina Kosik https://www.facebook.com/jakpieknieuwodzisznicosc
Reposted bysomewhereonlyweknowkarmelooveehavingdreamsdzisniezasneazazelpyysiaamericanomelodramaticfoolpoezjanecropixieatrisnewnightmarepoolunjazzujsmutnazupacytatynieprzygodaunmadebedstobecontinuedmarvelaxstaystrongangieanorexianervosamehhhcukierekmyinstantneedincubusmielleAngi447emotionalanorexicamfibijnemikrokosmoslifeless

April 12 2015

uwodzenicosc
20:00

DO MŁODYCH DZIEWCZĄT

Się zakochasz, tak wiesz, po dorosłemu.
Będzie mrowić od gładkiego brzucha 
aż po te dwa pieprzyki co je masz pod kolanami,
symetrycznie skumulowany cały Twój pigment.
Któregoś dnia wpadniesz bez zapowiedzi, 
a on, świeżo po prysznicu, włosy jeszcze mokre.
Wypruje w tych idealnych, 
nie za ciasnych, nie za luźnych bokserkach i...
I na nic te kremiki, balsamiki.
Te godziny zmarnowanej depilacji.
Te nogi tak gładkie, że nawet papier ścierny by się po nich zsunął bezszelestnie.
Bo jak raz, akurat dzisiaj, zachciało mu się być feministą
i zamiast za kolanko, będzie Cię chwytał za serce.
A kiedy wreszcie się w nim ocknie niecny zwierz nocny,
To też nie będzie jak na filmach.
Żadnych świec i Michaela Bublé.
Żadnej satyny i płatków kwiatów.
Będą skarpety z majtochami, będzie pościel z kory
A zamiast muzyki wentylator od kompa.
Obróci się na drugi bok i puści bąka przez sen.
Będzie miał szorstkie pięty.
A Ty wybaczysz mu wszystko,
bo kark ma ciepły i dobre intencje.
Bo pachnie mężczyzną.
Bo kiedy po raz pierwszy złapał Cię za cycek,
z ust wymknęło mu się cichutkie „OJEZUS”.

— Rudka Zydel (www.facebook.com/rudkazydel)
Reposted fromirima irima
uwodzenicosc
19:55

JAK SIĘ PRZYPODOBAĆ KOBIECIE

Na początku wcale nie trzeba wiele.
Wystarczy wyciągnąć jej sanki z powrotem na górę,
pomóc odzyskać piłkę z rąk lokalnej rodziny wielodzietnej.
Plus pińcet do lansu, jeśli siedząc na oparciu ławki 
nie syfisz słonecznikiem na chodnik,
tylko wypluwasz łupiny w dłoń.
Wygrałeś, jeśli mieszkacie w wysokim bloku,
a Ty masz klucz na dach.
Latem pokażesz jej gwiazdy 
stojąc na jeszcze ciepłej od słońca papie,
Którą trzeba potem z trampek zeskrobywać,
żeby matka nie wiedziała gdzie się szlajasz.
A zimą wydepcze Ci na śniegu wielki napis: "I LOVE PAWEŁ".
Właśnie w ten weekend, który spędzisz u babci na wsi.
W poniedziałek śnieg stopnieje i nigdy się nie dowiesz, że Cię kocha
W przeciwieństwie do całego osiedla.
Za parę lat strategia będzie inna.
Zsynchronizujecie trądzik i hormonalny weltschmerz.
Chociaż jesteś dyslektykiem, napiszesz do niej list.
Nic tak dobrze nie działa jak brzydkie pismo
i literówki w słowie „kocham”. 
Po osiemnastym roku życia żarty się kończą.
Najwyższy czas zacząć czytać Cortazara i grać na instrumentach.
Kiedy do akcji wkroczy chuć, dobrze jest mieć niski głos i plecy.
Ale nie takie nominalne, tylko plecy, 
których szerokości nie sposób jest zaprzeczyć.
Będziesz stosował chmurny urok,
na przemian rozśmieszał ją i wkurwiał.
Zaoferujesz wpierdol każdemu, kto ją skrzywdzi..
Kiedy powie, że wychodzi, nie powiesz „zostań”
Drapiąc się po karku spojrzysz jej głęboko w buty
i mrukniesz: „A musisz?”
Wreszcie uruchomisz intelekt, 
zaszpanujesz Einsteinem i Kantem 
W międzyczasie komentując kształt jej ust.
Pożyczysz jej swoją najmniejszą koszulkę Slayera, 
która i tak będzie na nią za duża.
Puścisz jej Coltrane'a i skręcisz lolka na jej biodrach,
A ona będzie przegapiać przystanki wspominając szelest bletki.
A kiedy zasoby się wyczerpią i staniesz naprzeciw niej bezbronny
Jak jeż do góry brzuchem,
Zawsze zostaną Ci jeszcze trzy, poza imieniem Stefan, bazowe triki.
Trzy niezawodne otwieracze serc i nóg niewieścich.
Po pierwsze: nie cuchnij;
Po drugie: bądź dobry;
Po trzecie: daj batonik.

— Rudka Zydel (www.facebook.com/rudkazydel)
Reposted fromirima irima viapelnaradosci pelnaradosci
uwodzenicosc
15:09
jak zwykle ukochany chłopcze
o coś tam mnie pytasz
dziś
czy jestem
dziewczynką kobietką
czy kobietą

widzisz
oto jestem
z rodzaju żeńskiego
— Ewelina Kosik https://www.facebook.com/jakpieknieuwodzisznicosc
Reposted bysmutnazupapoezjacytaty12czerwcadreamerliveoktawiiacitiesofnightmoonamiiBorderlineGirlhumanecourtney97milivaniliraspberryheartjazzujfantasmagoryczniepanmrokuncannyfireflybarockpelnaradoscismalldollbe-yourselfnicdostraceniaanorexianervosahersmileemotionalanorexicponczus

April 09 2015

uwodzenicosc
21:49
od zawsze bez czegoś
ciężko jest
zasnąć

kiedyś bez kołysanki taty
bez ulubionego misia
czy zapalonego światła w pokoju

teraz bez ciebie
albo tabletki na sen

co gorsze
babcia zapowiada gorzej
na starość
to już wcale się nie śpi
— Ewelina Kosik https://www.facebook.com/jakpieknieuwodzisznicosc
Reposted bysmutnazupapoezjacytatyhoudajuszkaadiaunsteadyshyxjoancatherineBartus1anakareninaobliviatementalstatewikszspitabezemnieomnieincubuswithfrenchperfumenaobcasachnicdostraceniasomewhereonlyweknowimsickofthishitdukanderparisseratoujoursparisMarsovadecanellemole-w-filizanceautystyczna06nergowiksszyderamoonamiigorzkiewspomnieniaconvoitisegofuckyourselfpersona-non-grataiamlosingmyselfffRudeGirlwpuscmnieforever-allonemyheavenyouaresonaiveislandinthesunnadelleisnotcominghomeonlyyouonlymyheartInaMalajnaisnotcominghomemikrokosmoslifelesslittleburn

March 30 2015

uwodzenicosc
13:20
chciałabym ci
chłopcze mówić
od rzeczy

którą teraz poznaję
i być pewną że zrozumiesz
bo cała moja wiedza
odkąd ty
skupia się na chemii

gallium
to jedyny metal
który roztapia się
od ciepła dłoni
— Ewelina Kosik https://www.facebook.com/jakpieknieuwodzisznicosc
Reposted bypoezjapelnaradoscimisnekwiatpomaranczykatkadpodkreslajmnieiamlosingmyselfffpampamdepartersmutnazupapoezjacytatydysmorfofobiasoSadwiksz12czerwcamattieuamfibijne

March 16 2015

uwodzenicosc
16:54
budzę się
twoim mieszkaniem
zabałaganionym nami
i chcę zbiec z łóżka
za okno
gdzie unosi się mgła
z wszystkich
wypalonych przez ciebie
papierosów
tylko ty śpiewasz mi
kołysanki dymem
i tylko ty potrafisz
to wszystko
wytworzyć na świat
— Ewelina Kosik https://www.facebook.com/jakpieknieuwodzisznicosc
Reposted bybeamadamebitchdysmorfofobiasmutnazupapoezjacytatydranewumie-rankofremdenenneke1006untouched-nienaruszonaairyfairyliwqSapereAudeeredvarethwasd12czerwcacupofcinamonblacksubmarineglupiagescagnessveridianainconvinentidealpelnaradoscipochekatkadCuukierek

March 15 2015

uwodzenicosc
21:40
robię sieczkę
z pamięci
ale laleczko jeszcze
zastanawia mnie
czy twój obojczyk
tęskni
za moim oddechem
— Ewelina Kosik https://www.facebook.com/jakpieknieuwodzisznicosc
Reposted byboundlessnesspoezjasmutnazupacytatydaligirlsuchamessmaddafidelityjazzujnotthesamedysmorfofobiasotiredBorderlineGirliamsuperwomangemmyiwilltrytofixyouTuptolkarmelooveeVariabelegosiuuaam16caspisairyfairypampamSa7xCCEtieninconvinentidealthankfullyemblematdum-spiro-sperorelationshitstarryeyedblueeyes88far-awaydum-spiro-speroLOLALOhiperbadzievBrewOfLongingcrambiefoodforsoulbaeveninsanedreamerPinkpillsmalinowykisielNocturiawyliczankagoldenboyarancionejuzcienielubieborobezemnieomniecherikamykowataszatanistakarmelooveewithfrenchperfumedaligirlmake-a-wish

January 19 2015

uwodzenicosc
21:33
Koktajlowe okładem na chore serce. Twojego swetra nie założę, bo rozpuszczę się i to nie z miłości.
Wyszłabym. Nie ma gdzie.
Zapaliłabym. Musiałabym się ubrać.

To taki dzień kiedy nic nie mówię.
Chcę krzyczeć, ale byłyby to raczej artykulacje nieznanego pochodzenia.
Nie powstały słowa, które mogłyby streścić... to(?)

Oczy zaszły mi łzami.
Cholera wie, o co chodzi.
Może o samodzielność. Może o bezsilność.
Może o jakąś krzywdę, o którą prawa nie mam się upomnieć.
Może o jakieś niespełnienie.

Kosmosy smutków we mnie.
Nawet na trzy prędkości światła ich nie wyprzedzę.
Tak nie umiem.

- m. basak
Reposted frommarcinmarcin marcinmarcin vialubiedzis lubiedzis
uwodzenicosc
21:21
uwodzenicosc
21:20
nigdy nie zapomnę tego jak się kochaliśmy gdy nagle powiedziałaś "tylko rób tak żeby nie było dziecka" za bardzo cię kocham by twój mąż mógł czytać ten wiersz spokojnie być może powinienem wynająć ochroniarza dla podmiotu lirycznego ale gdybym skłamał w wierszu że nie kochaliśmy się po kilka razy potem zasypialiśmy ze zmęczenia budziliśmy się i znowu kochaliśmy tak iż rano gdy zadzwonił domofon nawet nie miałem siły założyć majtek lub że nie lubiłem kochać się z tobą nawet w obecności Eryka który tylko udawał że śpi Bóg by mi tego nie wybaczył
— Macierzynski
Reposted fromlubiedzis lubiedzis
uwodzenicosc
21:05
uwodzenicosc
20:58
uwodzenicosc
19:57
wszystko byłoby dobrze
gdybyś chociaż się starał
być moim
chłopcem
ale ty chcesz wpychać
we mnie swoje olbrzymie wymagania
nie jestem kobietą
która dałaby
radę rodzić dzieci
jedyne co się we mnie rodzi
to depresje
słowne emocjonalne alkoholowe
a przy nich
ciężko mówić
o jakiejkolwiek przyszłości
— Ewelina Kosik (https://www.facebook.com/jakpieknieuwodzisznicosc)
Reposted fromcrln crln
uwodzenicosc
19:32
Mam dwadzieścia pięć lat  A moje życie zamyka się w siedmiu dniach  Jeden z tych siedmiu dni  Jest dniem moich urodzin  Jeden z tych siedmiu dni  Będzie dniem mojej śmierci

Żyłem a właściwie spałem  W poniedziałek wtorek środę  Czwartek piątek sobotę niedzielę  Był to bardzo dyskretny sen  Z zachowaniem wszelkich niezbędnych pozorów życia

Obudziłem się nagle na widok pięknej lalki  Obudziłem się na pogrzebie brata Na biodrach dziewczyny  Na własnym weselu

Mam dwadzieścia pięć lat I jeszcze kilkanaście może kilkadziesiąt razy Budziły mnie wstrząsy zgrzyty przenosiny  Z jednego łóżka domu do drugiego

Obecnie coraz rzadziej się budzę Tutejsze powietrze górskie sprzyja moim snom  Prowincja porusza się koło mnie na palcach  A siedem nianiek tygodnia kołysze mnie I zawodzi wciąż jedną i tę samą kołysankę.
— "Mam 25 lat" - Józef Baran
Reposted frombrzask brzask viaglamorous glamorous
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl